Góra Kościuszki 2228 m n.p.m. – Australia
Na Antypodach byliśmy w czteroosobowej grupie. Po przylocie z Melbourne do Canberry wypożyczyliśmy samochód i ruszyliśmy do Jindabyne, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg w Kookaburra Ski Lodge — to około 180 km jazdy. Po raz pierwszy prowadziłem samochód po lewej stronie drogi, co nie było zbyt komfortowe, zwłaszcza widząc co kilkaset metrów potrącone przez auta kangury. W pewnym momencie również mnie wyskoczyły na drogę niczym z katapulty — na szczęście na tyle daleko, że zdążyłem wyhamować. Po noclegu, następnego ranka pojechaliśmy do Thredbo (ok. 36 km), skąd planowaliśmy wjazd wyciągiem krzesełkowym z wysokości 1365 m n.p.m. do restauracji Eagles Nest, położonej na 1937 m n.p.m. Przy wjeździe do Parku Narodowego Kościuszki zapłaciliśmy 17 AUD za samochód — liczba pasażerów nie miała znaczenia. Z parkowaniem nie było problemu; z darmowego parkingu podjechaliśmy jeszcze bezpłatnym autobusem pod sam wyciąg. Bilet na w obie strony kosztował, o ile dobrze pamiętam, 55 AUD. Dzięki działającemu wyciągowi zaoszczędziliśmy sporo czasu. Początek szlaku prowadził szeroką, brukowaną ścieżką, która z czasem przechodziła w metalową kładkę, ciągnącą się aż do przełęczy Rawson Pass, u podnóża góry. Ostatni odcinek to łagodne podejście po szerokiej, kamienistej ścieżce o długości około 1,4 km. Po drodze podziwialiśmy lodowcowe jeziorka, unikalną roślinność oraz formacje skalne — krajobrazy jak na Australię wręcz alpejskie. Na szczycie Góry Kościuszki znajduje się kamienny cokół, przy którym ustawia się kolejka turystów robiących sobie pamiątkowe zdjęcia. Ze szczytu roztacza się panoramiczny, 360-stopniowy widok na Góry Śnieżne. Nieco poniżej znajduje się tablica upamiętniająca Edmunda Strzeleckiego, który jako pierwszy odkrył, zdobył i nazwał ten szczyt w 1840 roku. Przez pewien czas sądzono, że sąsiedni Mount Townsend (2209 m n.p.m.) jest wyższy, jednak dokładniejsze pomiary skorygowały ten błąd. Cała trasa — od górnej stacji wyciągu na szczyt i z powrotem — ma łącznie 13 km. Szlak jest łatwy do przejścia, choć uciążliwe i natrętne muchy potrafiły dać się we znaki.