Kiwi Birdlife Park – Nowa Zelandia
Kiwi zawsze mnie fascynował. Byłem w europejskich ogrodach zoologicznych, w których można było go zobaczyć, ale nigdy mi się to nie udało. Zawsze widziałem tylko pustą klatkę z napisem „kiwi”. Dlatego podczas mojej drugiej podróży do Nowej Zelandii bardzo chciałem wreszcie zobaczyć tego niezwykłego ptaka. W Queenstown trafiłem do Kiwi Park, niewielkiego rezerwatu poświęconego rodzimym gatunkom Nowej Zelandii. Ku mojemu rozczarowaniu nie było już biletów na pokaz ptaków. Dziewczyna sprzedająca bilety powiedziała mi jednak, że można zobaczyć kiwi, który i tak nie występuje w tym pokazie, ponieważ prezentowane są podczas niego rodzime nowozelandzkie ptaki, które latają nad publicznością. Kiwi, jak wiadomo, nie potrafi latać. Zasugerowałem jej, że i tak pewnie go nie zobaczę, bo zapewne śpi, tak jak zdarzało się to w innych ogrodach zoologicznych. Odparła, że tym razem będzie inaczej. Kupiłem więc bilet za NZ$50 i poszedłem do budynku, w którym można było zobaczyć kiwi. W specjalnie zaciemnionym pomieszczeniu, za szybą, zauważyłem jego charakterystyczną sylwetkę. Poruszał się szybko, a swoim długim dziobem co chwila wbijał się w ściółkę, szukając bezkręgowców. Kiwi ma bardzo dobry węch i używa nozdrzy znajdujących się na końcu dzioba – jest to wyjątkowa cecha wśród ptaków. Nie dowierzałem, że naprawdę go widzę. Nie mogłem zrobić zdjęcia, ponieważ było zbyt ciemno. I tak byłem jednak szczęśliwy, że wreszcie udało mi się go zobaczyć. Największą atrakcją parku jest oczywiście kiwi, ale można tam spotkać również wiele innych rodzimych gatunków. Są między innymi kea – duże i bardzo inteligentne papugi górskie, kākā – rodzime papugi leśne, oraz weka – nielotny endemiczny ptak z rodziny chruścieli. Jest także tuatara – niezwykły gad, często określany mianem „żywej skamieniałości”, a także kaczka błękitna, żyjąca głównie w szybko płynących, górskich rzekach i strumieniach. Można również zobaczyć kākāriki – różne gatunki małych, kolorowych papug – oraz wiele innych rodzimych ptaków i gadów. Łącznie w parku znajduje się ponad 20 gatunków rodzimej fauny. Wszystkie gatunki objęte są programami ochrony przyrody typu „breed and release”, czyli rozmnażania zagrożonych gatunków, a następnie wypuszczania ich na wolność. Kiwi Park Queenstown to niewielki, rodzinny rezerwat przyrody. Teren ten był kiedyś nieoficjalnym wysypiskiem śmieci, pełnym wraków samochodów i odpadów. Rodzina Wilsonów rozpoczęła jego oczyszczanie w 1984 roku, a w 1986 roku powstał Kiwi Park. Od tego czasu teren został przekształcony w rodzime siedlisko, na którym posadzono tysiące drzew. Obecnie park zajmuje około 2 hektarów. W ciągu dnia odbywają się między innymi Kiwi Encounter – spotkanie poświęcone kiwi z opiekunem, 30-minutowy Conservation Show z udziałem rodzimych zwierząt oraz Honey Bee Centre, gdzie można zobaczyć ul i spróbować nowozelandzkiego miodu. Ze względu na mój ograniczony czas niestety nie mogłem zbyt długo spacerować po parku. Najważniejsze jednak, że tym razem nie zobaczyłem kolejnej pustej klatki z napisem „kiwi”. Wreszcie naprawdę zobaczyłem kiwi.

























